wtorek, 15 marca 2016

"Granice szaleństwa" Alex Kava

Tytuł: Granice szaleństwa
Tytuł oryginału: At the Stroke of Madness
Autor: Alex Kava
Seria/cykl: Maggie O'Dell
Data premiery: 2003
Wydawnictwo: Harper Collins
Liczba stron: 316

    Agentka specjalna Maggie O'Dell rozpoczyna urlop. Telefon od przyjaciółki, psycholog Gwen Patterson, zmienia jej wakacyjne plany. Jedna z jej pacjentek, Joan, zaginęła w drodze do Connecticut. Czy Maggie mogłaby pomóc w poszukiwaniach? 
        Maggie początkowo lekceważy obawy przyjaciółki. Kiedy jednak w kamieniołomie w Connecticut przypadkowo zostaje odkopana beczka ze zwłokami kobiety, agentka postanawia sprawdzić ten trop.
         Wkrótce okazuje się, że w opuszczonym kamieniołomie ukrytych jest więcej beczek z ludzkimi zwłokami. Maggie kolejny raz ma do czynienia z seryjnym mordercą, który wybiera ofiary według przerażającego klucza. Zaginiona Joan idealnie pasuje do schematu. Maggie zdaje sobie sprawę, że szanse na jej odnalezienie maleją z każdą chwilą.


      Na tę książkę trafiłam całkiem przypadkiem, będąc na zakupach w Biedronce. Zainteresowała mnie okładka, która wyróżniała się na tle pozostałych. Przeczytałam opis i stwierdziłam, że książka może okazać się ciekawa. O samej autorce trochę już słyszałam - jej specjalnością jest thriller psychologiczny a na swoim koncie ma wiele bestsellerów. Do tej pory nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej amerykańskiej pisarki, ale szybko nadrabiam zaległości.

     "Granice szaleństwa" bardzo mnie zaintrygowały. Jest to lekka lektura na jeden dzień, a przynajmniej tak było w moim przypadku. Kava opisuje w niej historię makabrycznych morderstw, dokonanych przez... No właśnie, przez kogo ? Do końca byłam pewna, że odkryłam mordercę. Jednak w ostatnich rozdziałach okazało się, że wcale nie była to osoba typowana przeze mnie. Po krótkim zastanowieniu się doszłam do wniosku, że to wszystko ma sens. Autorka bardzo dobrze przemyślała każdy szczegół, przez co wszystko układa się w jedną, spójną całość. 

"Trzeba sobie pozwolić na wspomnienia i nauczyć się, że nie wszystkie pamiątki muszą sprawiać ból."

    Książka jest napisana prostym językiem, który każdy zrozumie. Dla niektórych może być nieco zbyt drastyczna, ponieważ trafiają się opisy, w których zbrodnia została szczegółowo opisana. Rozdziały są krótkie, a takie lubię najbardziej. Mam zasadę, że gdy chcę odłożyć książkę, to muszę doczytać rozdział. Nie kończę czytania w połowie zdania ( o proszę, jak się ładnie zrymowało). Jedyne co mi przeszkadzało w czytaniu, to zmiana miejsca akcji średnio co dwa rozdziały. Trochę się w tym gubiłam, bo raz były opisywane przeżycia Maggie, a już za chwilę były opisywane przeżycia innego bohatera, w całkiem innym miejscu a nawet czasie. Na szczęście szybka, ciekawa i zaskakująca fabuła wynagrodziła mi to.

    A co mogę powiedzieć o bohaterach ? Zostali bardzo ciekawie wykreowani przez pisarkę. Każdy ma w sobie coś niezwykłego i tajemniczego. Najbardziej polubiłam Luca Racine - sympatycznego staruszka, który miał początki alzheimera i mieszkał samotnie z psem. To właśnie Scrapple, czyli jego pies, odkrył ludzkie kości w kamieniołomie w Connecticut. Czytając książkę, bardzo bałam się o losy tego bohatera, ponieważ w całkiem przypadkowy sposób został zamieszany w sprawę morderstw.
     
    Myślę, że ta książka to obowiązkowa pozycja dla osób które lubią dreszczyk emocji, mroczny klimat i tajemniczość. Raczej nie spodoba się osobom, które nie przepadają za thrillerem psychologicznym czy kryminałem. Czytając "Granice szaleństwa" można się zastanowić do czego zdolny jest człowiek i jak daleko może się posunąć. Mi osobiście przypadł do gustu styl pisania pani Kavy, więc niedługo znów przeczytam coś jej autorstwa.

Ciekawostka: Autorka często inspiruje się prawdziwymi zbrodniami.

       7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz