czwartek, 12 stycznia 2017

"Silver. Druga księga snów" Kerstin Gier

Tytuł: Silver. Druga księga snów
Tytuł oryginału: Silber. Das zweite Buch der Träume
Autor: Kerstin Gier
Seria/cykl: Silver: Księgi snów
Data premiery: 28 września 2016
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 408

Sprawy Liv, młodej bohaterki serii „Silver”, układają się coraz lepiej. Nowy dom i nowa rodzina okazały się całkiem w porządku. Romantyczny związek z przystojnym i bystrym Henrym trwa. W dodatku nowe fascynujące możliwości odkrywa przed dziewczyną sfera snów. Niestety, Liv ma także powody do niepokoju. Po pierwsze, anonimowa blogerka Secrecy wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie, Henry ma swoje tajemnice. Wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki czai się coś strasznego, mrocznego i złowrogiego…


Pierwsza część trylogii Silver bardzo mi się podobała. Chciałam jak najszybciej zabrać się za kontynuację, lecz miałam pewne obawy. Bałam się, że "Silver. Druga księga snów" nie będzie dorównywać rewelacyjnej poprzedniczce. Jednak skoro książka znajdowała się na mojej półce po wygranej w konkursie, nie czekałam ani chwili i zabrałam się za czytanie. Jakie są moje wrażenia po skończonej lekturze?


"Dopiero w tym momencie dotarło do mnie w pełni, jakim męstwem wykazał się Ernest, gromadząc przy jednym stole wszystkich tych ludzi, których nazywał rodziną."


 Jak dobrze pamiętacie (lub nie), pierwsza część zakończyła się słowami Anabel: "[...] Bo tak naprawdę to dopiero początek". Chodziło jej o to, że groźne wydarzenia z pierwszej części to przedsmak tych najokropniejszych. Niestety, miała rację. W książce dzieje się wiele ciekawych zdarzeń: przykrych i okropnych, ale też miłych i wesołych. Wydaje mi się, że tym razem autorka skupiła się bardziej na akcji rozgrywającej się na płaszczyźnie snu. Liv w końcu dowiedziała się, że Grayson nie bez powodu ostrzegał ją przed sferą snów. Pewien wątek z dużym udziałem Mii spowoduje, że dziewczyna będzie bała się o życie jej młodszej siostry. Lecz to nie wszystko, co się wydarzy. Pojawią się nowi bohaterowie, ale ci już znani nam nie dadzą o sobie zapomnieć. Pewnie domyślacie się o kogo chodzi...

Autorka kontynuowała prowadzenie w drugiej części wątku bloga Tittle-Tattle tworzonego przez wścibską Secrecy. Tym razem dziewczyna posuwa się za daleko i ujawnia sprawców morderstwa Mr Snugglesa. Sprawa dotyczy Liv i Mii, ale w jaki sposób? Autorka bloga zna coraz więcej szczegółów z życia rodziny Liv, ciekawe tylko skąd to wszystko wie? Kto ukrywa się pod pseudonimem Secrecy i wyłapuje najciekawsze nowinki z życia uczniów szkoły, aby pokazać je światu? Nie zdradzę Wam czy tego wszystkiego dowiecie się z tej części, ponieważ chcę abyście mieli radość z czytania.


"Emily działała jak tłumik. Tłumiła wszelką radość."

Już w pierwszej części spodobało mi się to, że Kerstin Gier ukazała swoich bohaterów jako normalnych ludzi z problemami. Czytając tę książkę czułam, że to wszystko mogłoby się dziać naprawdę i aż zapragnęłam znaleźć się w centrum tych wszystkich momentów. Oprócz tego w tej powieści jest więcej ciepła rodzinnego i miłości niż w poprzedniej. Cała zasługa za tę cudowną atmosferę należy się nie komu innemu jak Lottie. Umiała pocieszyć każdego i doradzić w każdej sprawie, a opis jej "Całorocznych rogalików pocieszenia" sprawił, że śliniłam się nad książką jak mastif. No właśnie, na końcu książki znajdziecie przepis na te słodkości. Czyż to nie cudowne?

Książkę czyta się w ekspresowym tempie. Ciekawe dialogi, dużo akcji, interesujący bohaterowie sprawiają, że nie w sposób oderwać się od powieści. Moje obawy co do kontynuacji były nieuzasadnione. Śmiem nawet stwierdzić, że ta część podobała mi się  jeszcze bardziej. A czy wspominałam, że po długiej podróży do domu wróci babcia Florence i Graysona? To dopiero jest ciekawa sprawa. Będzie troszkę zamieszania, bo jej syn Ernest (ojciec bliźniąt) zdecyduje się na kolejny ważny krok w życiu...

Kolejny raz wydawnictwo Media Rodzina postarało się o cudowną okładkę. W zależności od padania światła, srebrne elementy mienią się w przepiękny sposób. Po przeczytaniu książki widzę, że okładka idealnie odzwierciedla jej wnętrze. Każda sroka okładkowa powinna mieć książki Kerstin Gier w swojej kolekcji. Na półce prezentują się niesamowicie. Jeżeli już będziecie posiadać "Silver. Druga księga snów" to jak najszybciej ją przeczytajcie. To lekka, wciągająca młodzieżówka, która będzie idealną odskocznią od ciężkich lektur, przerażających horrorów, krwawych kryminałów i nie tylko.



26 komentarzy:

  1. o tak historia Liv jest wyśniona i ja już nie mogę doczekać się ostatniego tomu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! W marcu ma się pojawić, więc to całkiem niedługo :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Książkę przeczytałam zaledwie w kilka godzin. :D W sumie pierwszą część też. :P
    Okładki są fantastyczne ♥ <3
    Lubię ten motyw snu. :)

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardzo szybko poszło przeczytanie tych książek :D
      Oj tak, okładki to mistrzostwo <3
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ten cykl jest mi znany tylko z recenzji, bo jeszcze nie mogłam przeczytać. Ale jak najbardziej chcę!
    Pozdrawiam Cię gorąco :)
    zapraszam na nową recenzję
    polecam-goodbook.blogspot.com

    a także na Fuzję Recenzentów Książek
    http://fuzja-recenzentow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przeczytać tę trylogię :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Fakt, okładka cudna i razem z zachwytami nad serią mam ochotę po nią sięgnąć! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. "Silver" czyta się bardzo przyjemnie. Czytając, tak jak ty, miałam wrażenie, że to wszystko może się dziać kolo mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo czyli nie jestem jedyna z takim myśleniem! *.*

      Usuń
  6. Muszę nadrobić tę serię, bo bardzo mnie zainteresowała. Tylko kiedy ja znajdę na to wszystko czas? ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z tym czasem jest podobnie :/
      Tak dużo książek, tak mało czasu :(
      Pozdrawiam! ;*

      Usuń
  7. Mam pierwszą część i tylko czekam na wydanie trzeciej, żeby się zabrać za czytanie, zwłaszcza, że dużo osób ją poleca.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Karolina z bloga Bookwormscity

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzecia część już niedługo! Bo w marcu *.*
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Książka czeka już na mojej półeczce <3
    Pierwsza część bardzo mi się spodobała, więc mam nadzieję, że z drugą będzie podobnie.
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że spodoba Ci się tak samo jak i mnie! :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Jeszcze pierwsza część przede mną. :) Poza tym oprawa graficzna jest po prostu genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie muszę sięgnąć po całą trylogię jako fanka młodzieżówek i oczywiście okładkowa sroka(trzecia okładka to cudo <3).
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem okładkową sroką ^^ Łączmy się sroki! <3
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. kojarzę serię ale jeszcze nie sięgnęłam po nią. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się do niej zajrzeć bo wydaje mi się ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie do autorki zraziła zdecydowanie Trylogia Czasu, więc po Silver nie sięgnę :D Za to motyw bloga to ciekawa sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj dać autorce jeszcze jedną szansę :D Seria Silver jest naprawdę cudowna :D
      Pozdrawiam!

      Usuń